Radni jak w amoku – w jeden dzień dwa razy odwoływali przewodniczącego

Mrągowskim radnym się nie nudzi. W czwartek 19 września odbyły się dwie sesje... Fot. kamera/Sala Sesyjna

Szerokim echem odbiją się zapewne XII i XIII sesje Rady Miejskiej w Mrągowie, które odbyły się w czwartek 19 września. O tej pierwszej pisaliśmy w artykule Przetasowania w mrągowskiej radzie. Kilka dni po roszadach w powiecie, ale tego samego dnia radni zebrali się ponownie. Dlaczego?


Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym, by zmienić porządek obrad, powinna być na to zgoda bezwzględnej większości ustawowej liczby radnych – w mrągowskiej radzie potrzeba zatem 11 głosów (przy 21 radnych). Problem w tym, że podczas porannej sesji, której głównym punktem było odwołanie przewodniczącego Waldemara Cybula, na sali było jedenastu radnych, jednak przy uchwalaniu zmiany porządku obrad, w której chodziło o wybór nowego przewodniczącego, tylko 9 radnych było „za” – dwójka się wstrzymała. Zatem dalsze uchwały podejmowane na XII sesji były… nieważne. Radni ustalili, że nowym przewodniczącym zostanie Henryk Nikonor, ale kiedy ten zamykał sesję – nie był do tego upoważniony (prowadzącym był radny Moroz i to ewentualnie on powinien zamknąć sesję).

Ale sprawa miała dalszy ciąg. Tuż po godzinie 17. radni dostali SMS, w którym wiceprzewodniczący Bogdan Moroz zapraszał na niezamkniętą poranną sesję (zaplanowana na godz. 18.15), a po godzinie jeszcze jeden SMS, w którym – tym razem uczynił to wiceprzewodniczący Marian Miksza – zwołano XIII sesję. Kuriozalne jest tutaj to, że ta sesja miała się odbyć tego samego dnia o godz. 18.45 (radni zostali poinformowani ok. 18.25, a więc już po tej sesji zamkniętej przez B. Moroza).

To chyba pierwszy taki przypadek w historii Rady Miejskiej w Mrągowie, by zwoływać wieczorem sesję rady smsowo na 20 min. przed terminem sesji – komentuje sytuację Robert Wróbel, radny klubu Mrągowskiej Inicjatywy Społecznej. Wieczorem na sesji pojawili się oczywiście radni zainteresowani zmianą przewodniczącego, natomiast pozostali zarzucają wiceprzewodniczącemu „nieskuteczne poinformowanie ich o sesji„.

Efekt obu sesji jest podobny – Henryk Nikonor otrzymał poparcie uczestniczących w głosowaniach radnych i to on – przynajmniej jakiś czas – pełnić będzie funkcję przewodniczącego Rady Miejskiej w Mrągowie. Przy takich potknięciach niewykluczone jest jednak odwołanie się do wojewody, a nawet sądu administracyjnego – co zapowiadają radni MIS. Sprawa więc wydaje się jeszcze nie zakończona.

Marek Szymański
m.szymanski@nowiny24.net