Bartoszyce. Protest młodzieży przeciwko orzeczeniu TK. Naszym celem nie jest niszczenie ołtarzy

Uczniowie i uczennice z bartoszyckich szkół popierają Ogólnopolski Strajk Kobiet (Fot. Jakub Kusio)

Uczniowie i uczennice z bartoszyckich szkół popierają Ogólnopolski Strajk Kobiet. To kolejna odsłona społecznego protestu przeciw orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, które delegalizuje w kraju wykonywanie aborcji z powodu wad płodu. – Na proteście pojawiłam się, ponieważ nie zgadzam się na odbieranie nam możliwości decydowania o sobie – mówi Julia Gadomska, jedna z organizatorek protestu.

W całej Polsce trwają protesty kobiet po czwartkowym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Polki i wspierający je Polacy codziennie wychodzą na ulice miast w całym kraju. W środę, 28 października, do protestu przyłączyli się uczniowie z Bartoszyc.

– Na proteście pojawiłam się przede wszystkim, ponieważ nie zgadzam się na odbieranie nam możliwości decydowania o sobie. Jako osoba wierząca miałam dylemat co należy zrobić w takiej sytuacji. Uważam jednak, że każda kobieta wie co najlepsze jest dla niej i jej dziecka – mówi Julia Gadomska, jedna z organizatorek protestu. – Uważam również, że kontrowersje dotyczące protestu płyną przede wszystkim z niewiedzy. Naszym celem nie jest niszczenie ołtarzy, czy pomników. Jesteśmy temu zdecydowanie przeciwni. Na szczęście protesty w naszym mieście odbywają się pokojowo, bez zakłócania porządku.

Strajk młodzieży był zorganizowany dosyć szybko i spontanicznie, dlatego też wzięło w nim udział tylko 10 osób. Jednak, pomimo tego uczniowie dali z siebie wszystko, aby pokazać, że los kobiet nie jest im obojętny.

– W ostatnim czasie w naszym państwie dzieje się bardzo źle. Kobietom zostały odebrane prawa. Prawa człowieka. Możemy mieć różne poglądy związane z aborcją, jednak nikt nie ma prawa za nas decydować. Ja właśnie o ten wybór walczę na strajkach. Chodzę tam, bo wierzę, że kobiety mogą coś zmienić. Żyjemy dzisiaj w czasach gdzie kobiety są dyskryminowane. Możemy mówić, że mamy równouprawnienie, ale tak naprawdę nie istnieje i ja osobiście coś o tym wiem. Mężczyźni nie są wychowywani do dzisiejszych czasów. Dlatego musimy im pokazać, że jesteśmy silne i z ich pomocą, czy bez uda nam się doprowadzić ten strajk do końca. Mam apel również do tych, którzy uważają że ich głos się nie liczy. Otóż liczy się i to bardzo. Piramida budowana jest z małych bloków, a na końcu powstaje coś nieziemskiego. Walczmy więc, bo jest warto – apeluje Kamila Tytło, uczestniczka protestu.

Jakub Kusio

MASZ CIEKAWĄ INFORMACJĘ, ZROBIŁEŚ ZDJĘCIE ALBO WIDEO?
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego?
PRZEŚLIJ WIADOMOŚĆ NA: redakcja@nowiny24.net