Sokolica. Chcą oderwać dzieciaki od komputera

Realizacja projektu pozwoliła również na uszycie strojów dla uczestników projektu. Zajęcia odbywają się w świetlicy wiejskie w Sokolicy (Fot. Archiwum)

Ogrom pozytywnej energii i świetnie spędzony czas z kulturą ludową w roli głównej to efekt działalności mieszkańców Sokolicy (gm. Bartoszyce), gdzie dziesięcioosobowa grupa dzieci i młodzieży odbyła intensywne warsztaty taneczne. Doskonaliła się w różnych stylach tańca ludowego. Wszystko dzięki stowarzyszeniu „Jak nie my to kto” oraz dofinansowaniu z Urzędu Gminy Bartoszyce.

Sokolica to jedna z większych miejscowości w gminie Bartoszyce. Mieszańcy są bardzo aktywni. Biorą udział w regionalnych i lokalnych projektach i konkursach dotacyjnych. Teraz dzięki dofinansowaniu z Urzędu Gminy Bartoszyce, zapoznają najmłodszych mieszkańców miejscowości z kulturę ludową.
Siłą napędową działań społecznych w Sokolicy jest, między innymi, Ewa Rubach, która od 2019 roku jest sołtysem Sokolicy, prezesem stowarzyszenia „Jak nie my to kto”, instruktorem w Domu Kultury w Łabędniku oraz młodszym bibliotekarzem w Bibliotece Publicznej w Łabędniku.
— Sama niewiele bym zdziałała — podkreśla pani Ewa. — Nasze sołectwo składa się z trzech miejscowości: Sokolica, Gruda, Spurgle. Mieszkają tam członkowie naszego stowarzyszenia, którzy działają na rzecz lokalnej społeczności.

Realizują pasje,
zmieniają otoczenie na lepsze
Sołectwo Sokolica pięknieje w oczach. Efektem tego są nagrody w konkursach organizowanych przez Urząd Gminy Bartoszyce. W 2019 roku członkowie stowarzyszenia „Jak nie my to kto”, zajęli pierwsze miejsce w konkursie „Mój pomysł na ozdobę wielkanocną”. W 2019 Sokolica zajęła drugie, a w 2020 roku trzecie miejsce w konkursie „Czysta, estetyczna wieś Gminy Bartoszyce”.
Żeby realizować swoje pasje i zmieniać swoje otoczenie na lepsze, mieszkańcy sołectwa szukają też wsparcia nie tylko w lokalnym samorządzie. — W tym roku zrealizowaliśmy projekt „Sucha rzeka w Sokolicy”, dofinansowany przez Lokalną Grupę Działania „Warmiński Zakątek” — opowiada Ewa Rubach. — Na działce przed świetlicą wiejską powstała nadrzeczna plaża, choć rzeki tam nie ma. Projekt polegał na stworzeniu zakola suchej rzeki, czyli przystani wysypanej kamykami i obsadzonej roślinami. Powstało wspaniałe, klimatyczne miejsce odpoczynku i relaksu dla dzieci i dorosłych. Dodatkowo organizujemy imprezy okolicznościowe dla mieszkańców, czyli dzień seniora, choinkę dla dzieci, zabawy andrzejkowe oraz sylwestrowe, a także ogniska integracyjne — dodaje.

Podtrzymanie i kultywowanie
tradycji ludowych
Teraz, dzięki dofinansowaniu z Urzędu Gminy Bartoszyce, dzieci i młodzież z sołectwa uczą się tańców ludowych. Skąd pomysł?
— Zrodził się spontanicznie podczas jednego ze spotkań członków stowarzyszenia — odpowiada Ewa Rubach. — Inspiracją był istniejący dawniej dziecięcy zespół ludowy działający w Szkole Podstawowej w Sokolicy, którą w tym roku zlikwidowano. Naszym zamiarem było podtrzymanie i kultywowanie tej tradycji.
Projekt rozpoczął się w październiku. Uczestniczy w nim dziesięcioosobowa grupa dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym z terenu sołectwa Sokolica. Dzięki dofinansowaniu w wysokości 6 tys. złotych zorganizowano dwadzieścia godzin warsztatów tańca ludowego. Realizacja projektu pozwoliła również na uszycie strojów dla uczestników projektu. Zajęcia odbywały się w świetlicy wiejskiej w Sokolicy.
— Warsztaty taneczne prowadził Paweł Sadowski, dyrektor Domu Kultury w Lidzbarku Warmińskim, kierujący Zespołem Tańca Ludowego „Perła Warmii”. Wniósł do grupy pozytywną energię, rozbudził pasje i zainteresowania. Natomiast stroje uszyła pani Małgorzata Wędrowska z Bartoszyc. Są to stroje stylizowane na styl warmiński. Budżet pozwolił na uszycie strojów dla dziewcząt. W przyszłym będziemy starać się o pieniądze na stroje dla chłopców — mówi społeczniczka. — Instruktor tańca przywozi na warsztaty stroje ludowe z różnych regionów Polski, które dzieci miały okazję przymierzyć, by poczuć odpowiedni klimat. Pod koniec listopada z okazji dnia seniora miał odbyć się występ pokazowy naszych podopiecznych, ale niestety pandemia pokrzyżowała nam plany. Mam nadzieję, że dzieci zaprezentują się w przyszłym roku — dodaje.

W tym zabieganym życiu
trzeba znaleźć chwilę dla siebie
Jak twierdzi pani Ewa Rubach działalnością kulturalną pasjonowała się od zawsze. — Już jako dziecko zawsze brałam udział w przedstawieniach szkolnych — mówi. — Pragnę na nowo rozbudzić w naszym środowisku lokalnym tradycje kulturalne, dać możliwość, aby swoimi występami uświetniali uroczystości w naszym regionie, takie jak dożynki, odpust czy dzień seniora. Chciałabym też rozbudzić pasje do muzyki ludowej, tańca i śpiewu, które uczą szacunku do tradycji i wartości narodowych. Spotykamy się również dlatego, by w tym zabieganym życiu znaleźć chwilę na miłe i wesołe spędzenie czasu ze sobą. Pokazać dzieciom i młodzieży, że można dobrze się bawić ze sobą, a nie tylko przed komputerem czy telefonem. Chcę też pokazać dzieciom, że to nie wstyd nosić strój ludowa a zaszczyt.
A jakie plany na przyszłość mają społecznicy z Sokolicy?
— Chcemy kontynuować nasze warsztaty tańca ludowego dla dzieci i młodzieży oraz reaktywować istniejący dawniej zespół ludowy, w którym śpiewały mieszkanki sołectwa, które teraz już są seniorkami. — odpowiada Ewa Rubach. — Chcemy także kontynuować warsztaty szycia, makram, ozdób świątecznych oraz plecenia wianków w świetlicy wiejskiej w Sokolicy. Idziemy drogą podtrzymywania i przekazywania z pokolenia na pokolenie tradycji ludowych.

Tomasz Miroński

MASZ CIEKAWĄ INFORMACJĘ, ZROBIŁEŚ ZDJĘCIE ALBO WIDEO?
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego?
PRZEŚLIJ WIADOMOŚĆ NA: redakcja@nowiny24.net