Bartoszyce. Miniony rok był łaskawy dla pań ze stowarzyszenia „Projekt Kobieta”

— Współczesne kobiety chyba coraz rzadziej szukają ukojenia i dystansu do codzienności w obowiązkach domowych, gotowaniu, praniu czy sprzątaniu, dlatego szukają czegoś, co da im spełnienie i poczucie, nazwijmy to, ważności (Fot. Archiwum stowarzyszenia)

Współczesne kobiety chyba coraz rzadziej szukają ukojenia i dystansu do codzienności w obowiązkach domowych, gotowaniu, praniu czy sprzątaniu, dlatego szukają czegoś, co da im spełnienie i poczucie, nazwijmy to, ważności. Wydaje mi się, że w Bartoszycach nie jest w tym temacie tak ubogo — mówi Joanna Chilmanowicz ze Stowarzyszenia „Projekt Kobieta”.

Jak członkinie Stowarzyszenia „Projekt Kobieta” radzą sobie ze swoją działalnością w tym trudnym czasie?

Mimo tego trudnego, chyba dla wszystkich czasu, nie możemy powiedzieć, że nie dzieje się u nas nic nowego. Wciąż przychodzą nam do głowy nowe pomysły. Niestety kilka z nich musi poczekać na lepszy czas. Jednak te, które daje się realizować w zgodzie z obostrzeniami, realizujemy i wypuszczamy je w świat. Nie przesadzając wcale ze zwrotem „w świat”, ponieważ poczynania kulturalne, sportowe czy charytatywne Stowarzyszenia Projekt Kobieta udostępniane są odbiorcom na kanale YouTube oraz stowarzyszeniowym facebook-u. Wiele osób udostępnia nasze posty, więc myślę, że z tym światem to chyba nie do końca przesada.

Wbrew pozorom miniony rok był dla nas łaskawy, ponieważ pozwolił, mimo lockdownu, działać charytatywnie i szerzyć kulturę na miarę naszych amatorskich możliwości. Do naszego standardowego repertuaru, jakim jest teatr, promowanie aktywności fizycznej i wspieranie potrzebujących pomocy, udało nam się dołączyć koncert muzyczny zorganizowany na pożegnanie lata, warsztaty barystyczne w Kafce bartoszyckiej oraz spotkanie autorskie z Moniką Skabarą, autorką książki „Rosyjska księżniczka”. Rok 2021 wprawdzie dopiero się rozpoczął, ale my już jesteśmy w ferworze przygotowań nowych przedsięwzięć. Za sobą mamy już współorganizację koncertu walentynkowego, który obejrzeć można było w lokalnych mediach. Teraz czekamy na Dzień Kobiet, a z nim premierę, moim zdaniem, bardzo ciekawego przedstawienia „Stokrotki” reżyserowanego przez naszą koleżankę Martę Kowalewską.

Czy w Bartoszycach kobieta może w pełni się realizować?

Zależy co mamy na myśli mówiąc w pełni. Ta pełnia dla każdej z nas ma przecież wiele aspektów. Współczesne kobiety chyba coraz rzadziej szukają ukojenia i dystansu do codzienności w obowiązkach domowych, gotowaniu, praniu czy sprzątaniu, dlatego szukają czegoś, co da im spełnienie i poczucie, nazwijmy to, ważności. Wydaje mi się, że w Bartoszycach nie jest w tym temacie tak ubogo. Z tego, co się orientuję, jest w czym wybierać. Począwszy od zajęć sportowych, skończywszy na plenerach malarskich. Wiadomo, że w dobie pandemii sytuacja z dostępnością do takich zajęć ma się nieco inaczej. Zostaje nam tylko wierzyć, że obecne okoliczności szybko pójdą w niepamięć i zajęcia sportowe z fitblogerką z ekranu telewizora zamienimy na prawdziwy trening w siłowni.

Czego można życzyć bartoszyckim kobietom?

Z pewnością zdrowia przez wielkie Z i miłości przez wielkie M. Ponadto siły, wytrwałości, realizowania stawianych sobie celów. Nie myślenia o tym, że mi nie wypada, że jestem już na coś za stara, co powiedzą na to inni. Doceniania siebie i wszystkiego, co udało się dotychczas zdobyć, zarówno w sferze mentalnej, jak i finansowej. Otwartości i niemartwienia się sprawami, na które nie ma się wpływu.

Nad czym pracujecie obecnie i jakie macie plany na przyszłość?

Przyznam szczerze, że boję się mówić głośno o naszych planach na przyszłość, ponieważ sytuacja epidemiczna w kraju jest dosyć dynamiczna i nigdy nie wiadomo czy kolejna fala ich nie zniweczy. Jeśli jednak założylibyśmy, że wirusa nie ma to z pewnością światło dzienne ujrzą nasze dwa przedstawienia teatralne. Realizacja jednego z nich „100 lat mój pierniczku” z powodu restrykcji została przesunięta na inny, jeszcze dotąd niezaplanowany, czas. Natomiast przygotowania do kolejnego spektaklu, który przeniesie widzów w lata 80, mają rozpocząć się niebawem. Aktywność fizyczna i akcje charytatywne są w dalszym ciągu istotnymi dla nas tematami. W tym roku chcemy przybliżyć mieszkańcom i mieszkankom naszego miasta dyscyplinę Nordic Walking, organizując cykliczne zajęcia. W planach mamy także plener malarski, warsztaty kulinarne. Dla każdego coś dobrego. Co z tego wyjdzie? Czas pokaże.

Dziękuję za rozmowę.

Tomasz Miroński

Tekst ukazał się w marcowym wydaniu „Nowin Północnych”

MASZ CIEKAWĄ INFORMACJĘ, ZROBIŁEŚ ZDJĘCIE ALBO WIDEO?
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego?
PRZEŚLIJ WIADOMOŚĆ NA: redakcja@nowiny24.net