Zachowaj ostrożność, gdy znajomy poprosi cię o pożyczkę przez messengera. To może być oszust!

Zdjęcie ilustracyjne. Fot. pixabay.com

Przestępcy niestety nie próżnują. Opracowali nową metodę wyłudzania pieniędzy „na BLIK”. Działają tak, że najpierw włamują się na konto ofiary na portalu społecznościowym, a potem wysyłają wiadomości do jej znajomych z prośbą o pożyczenie pieniędzy i wysłanie kodu BLIK. Ofiarą tego oszustwa padło kilka osób w naszym regionie.

W związku z falą oszustw tego typu, policjanci apelują – zanim przekażemy komukolwiek kod BLIK, upewnijmy się, że za prośbą o pomoc finansową nie kryje się próba oszustwa! Oszuści nie przebierają w środkach – ich prośby są różne: na leki, zagubiona została torebka, zagubiony portfel, brak pieniędzy na powrót do domu, brak pieniędzy na jedzenie, trudna sytuacja finansowa, itp. Tłumaczą, że teraz brakuje im środków, ale oddadzą je wieczorem, gdy tylko otrzymają przelew.

Na tę metodę dało się nabrać kilka osób w naszym regionie. Konto jednego z mieszkańców Mrągowa zostało przechwycone, a czterech jego znajomych oszukanych. Przekonani, że pomagają koledze, przekazali w sumie 5800 złotych.

Co w takiej sytuacji radzi policja? Przede wszystkim zachować czujność i rozsądnie korzystać z internetu. Pilnujmy swoich haseł dostępowych i pamiętajmy, aby wprowadzone hasła nie były możliwe do odszyfrowania przez osoby nieupoważnione. Dla bezpieczeństwa co kilka miesięcy zmieniajmy je. Pamiętajmy też o wylogowywaniu się z aplikacji za każdym razem po zakończeniu jej użytkowania. No i nie otwierajmy maili od nieznanych nam nadawców, a co najważniejsze zawartych w nich załączników.

Oszuści często podszywają się pod witryny banków lub popularnych portali aukcyjnych i społecznościowych. Pamiętajmy, aby nie wpisywać w przypadku wystąpienia wątpliwości swojego loginu oraz hasła.

emes