Żeby chciało się chcieć [ROZMOWA]

— Nie lubię nudy. W profesji stomatologa doszłam przez lata niemalże do perfekcji. Zaczęłam popadać w rutynę. Kiedy poprawiałam uśmiechy moim pacjentkom, zaczęło mi czegoś brakować do uzyskania całkowitego efektu — mówi Magdalena Buczyńska z Centrum Medycznego Mag-Dent. Fot. Marek Szymański

Matka trzech córek, żona i właścicielka Centrum Medycznego Mag-Dent w Pieckach to kobieta mająca jasno sprecyzowany plan na przyszłość. Pomimo trudności, jakie napotykały ją po drodze pani Magdalena Buczyńska wytrwale dąży do założonych celów. Kieruje nią misja – pomoc kobietom w odzyskaniu pewności siebie.


Co skłoniło Panią do otworzenia placówki medycznej o tak dużym kalibrze w tak małej miejscowości jak Piecki? Nie obawiała się Pani niepowodzenia?
— Sama pochodzę z małej miejscowości, dokładniej z Rucianego – Nidy. Tam od dawna prowadzę gabinet stomatologiczny – może nie takiego kalibru, bo ogranicza mnie powierzchnia – ale o identycznym standardzie. Trafiali do mnie przyjezdni pacjenci z bólem. Z Warszawy, Gdańska, Olsztyna – po przekroczeniu progu byli zszokowani, że w tak małej miejscowości funkcjonuje gabinet o standardzie identycznym jak placówki w dużych miastach. Pojawiało się pytanie: to tak można, na wsi? Z całą pewnością i dumą stwierdzam: można! Dlaczego ludzie mieszkający na wsi nie mają mieć dostępu do specjalistycznego leczenia na miejscu? Dlaczego z byle większym problemem muszą brać wolne w pracy, tracić cały dzień na dojazd do Olsztyna czy Białegostoku? Kiedy zobaczyłam, że lokal, w którym się znajdujemy jest na sprzedaż od razu uderzyła mnie myśl, czemu by nie spróbować? Mój mąż bardzo mnie wspierał w tym projekcie, ja byłam zdeterminowana. I jesteśmy. Działamy. Mamy się dobrze.

Jest Pani z wykształcenia stomatologiem. Skąd pomysł na pozostałe specjalności Centrum: ginekologię, fizjoterapię i medycynę estetyczną?
— Bo ja po prostu nie lubię nudy. W profesji stomatologa doszłam przez lata niemalże do perfekcji. Zaczęłam popadać w rutynę. Kiedy poprawiałam uśmiechy moim pacjentkom, zaczęło mi czegoś brakować do uzyskania całkowitego efektu.  A to przydałoby się żeby usta były pełniejsze, żeby mniej zmarszczek było, żeby coś podciągnąć. I stąd właśnie rozpoczęłam szkolenia z medycyny estetycznej. Na początku miało być to działanie tylko w zakresie stomatologicznym, ale jak się zaczęło to już poszło.

Moimi pacjentami są w większości kobiety. Ile ja przez lata nasłuchałam się historii, problemów, z jakimi borykają się moje pacjentki w życiu prywatnym i zawodowym. Wiem praktycznie wszystko – jak psycholog. I co zauważyłam? Że kobiety mają swój świat – w którym nie są do końca rozumiane przez otoczenie, nie są rozumiane głównie przez mężczyzn. Wiem, że kobiety mają bardzo ciężko. Chciałam im pomóc. Bo jesteśmy trochę bardziej zaniedbane. I nie chodzi tu o wygląd, ale o nasze wnętrze, bo zawsze nasze potrzeby są spychane na dalszy tor, bo na pierwszym miejscu dzieci, mąż, dom, praca. Doprowadza to do tego, że zapominamy o sobie. I to prowadzi do poważnych problemów, bo zdrowie kobiety w głównej mierze to komfort psychiczny,. Bo jak nie będzie komfortu psychicznego, to nie będziemy umiały żyć w zgodzie ze sobą.

I tak zaczęłam kombinować jak tutaj, w Pieckach przybliżyć troszeczkę specjalistów od dziedzin kobiecych.  Najciężej było znaleźć ginekologa, ale jak śmieje się nasz pan doktor – mój urok osobisty zadziałał –- udało mi się nakłonić go do współpracy. Fizjoterapeutę też znalazłam. Współpracujemy ze świetna położna. Dlatego chciałam przybliżyć te specjalności, oswoić kobiety z myślą, że tu na miejscu znajdą specjalistyczną pomoc w problemach kobiecych.

Mówiąc o problemach kobiecych, co ma Pani konkretnie na myśli?
— Chciałabym poszerzyć działalność w kierunku leczenia nietrzymania moczu, ponieważ jest to bardzo ważny temat, zamieciony pod dywan. Kobiety o tym nie mówią, wstydzą się, nie zdają sobie sprawy, że tą przypadłość leczyć i poprawić sobie komfort życia Tak naprawdę my w tej materii dopiero zaczynamy, ale nie poprzestaniemy dopóki nie będziemy w stanie pomóc każdej kobiecie z problemem nietrzymania moczu i zając się nimi kompleksowo. Już jesteśmy bardzo dobrze wyposażeni w urządzenia do fizjoterapii, fizjoterapii ginekologicznej. W niedalekiej przyszłości mam zamiar zakupić laser CO2, który da nam możliwość zaopiekować się kompleksowo wszystkimi pacjentkami.

Nie boi się Pani, że kobiety będą wstydziły się korzystać z leczenia? To jednak kwestia dosyć krępująca.
— Dieta, styl życia, stres – to wszystko ma wpływ na nasze zdrowie. Dla mnie, jako lekarza pewne kwestie są oczywiste, ale jestem świadoma, że nie wszystkie kobiety zdają sobie sprawę z pewnych kwestii. Dlatego na początku musi być podjęta działalność edukacyjna. 7 marca organizujemy już drugie spotkanie, na którym rozmawiamy o problemach kobiecych. Bardzo cieszy mnie to, ze moje działanie już spotyka się z dużym zainteresowaniem. Na pierwszym spotkaniu, które organizowaliśmy panie bardzo się otworzyły, mówiły otwarcie o swoich problemach. Zaplanowaliśmy godzinę rozmowy, a całość trwała 3 godziny. Mam nadzieję, że z upływem czasu zainteresowanie spotkaniami jeszcze bardziej się zwiększy i będziemy mogli przeprowadzać je dla różnych grup wiekowych, spotkania dla ciężarnych, dla mam dziewcząt wchodzących w okres dojrzewania. Jest misja do spełnienia. Chcę żeby kobietom chciało się zawalczyć o siebie. Żeby chciało się chcieć. Jak już zaczynam coś robić to staram się żeby to wykonane na 100%. My, kobiety musimy przestać się wstydzić. Mówić o problemach otwarcie i walczyć ze swoimi słabościami. Bo jeżeli kobieta jest szczęśliwa, dobrze czuje się ze sobą, to otaczający ją najbliżsi dzieci, mąż, rodzice też będą szczęśliwi.

AD

MASZ CIEKAWĄ INFORMACJĘ, ZROBIŁEŚ ZDJĘCIE ALBO WIDEO?
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego?
PRZEŚLIJ WIADOMOŚĆ NA: redakcja@nowiny24.net