Rolnik bez wsparcia sam niewiele zdziała

Rafał Banasiak, prezes Klastra Agroport (Fot. Tomasz Miroński)

– JAK ROLNICY SAMI SIĘ NIE ZORGANIZUJĄ to żadna pomoc z zewnątrz nie nic nie da. Dlatego namawiam do przystąpienia do klastra Agroport. Szczegóły na stronie AROPORT.EU – zachęca Rafał Banasiak, prezes Klastra Agroport. Który od lat propaguje i organizuje rynek upraw roślin strączkowych.


— Panie prezesie, dlaczego Klaster Agroport od wielu lat działa na rzecz popularyzacji upraw i stosowania bobiku?
— Inspiracją była potrzeba rolników uprawiających bobik, związana z utrudnieniami w zagospodarowaniu plonu, zwłaszcza po żniwach. Dodatkowym impulsem jest również zwiększenie opłacalności uprawy tej ważnej rośliny strączkowej. Z pomocą naukowców Uniwersytetu Warmińsko-mazurskiego w Olsztynie wyznaczamy kierunki badań bobiku na potrzeby żywienia zwierząt oraz ludzi. Pomysł nie jest nowy, ponieważ w krajach arabskich roślina ta jest obecna w kuchni od wielu lat. W Polsce również żywność na bazie białka roślinnego nabiera coraz większego znaczenia. Dlatego w ramach naszego Klastra AGROPORT podejmujemy wspólne działania badawcze, które pozwolą nam poznać nowe możliwości zagospodarowania bobiku.

— Badania mają to do siebie, że ich proces jest dość długi, a mamy teraz okres po siewach strączkowych. Jak ocenia Pan obecny sezon upraw i zbioru?
— W ramach ankiety przeprowadzonej wśród członków naszego klastra widać większe zainteresowanie uprawą bobiku. Rozszerza się także obszar naszej działalności. Pozyskaliśmy wielu członków z terenu województwa pomorskiego. Żuławy to idealny obszar produkcyjny dla bobowatych. Z ciekawostki stamtąd płynącej mogę powiedzieć, że właśnie na Żuławach będziemy obserwować wykorzystanie trzmieli w zwiększeniu plonowania bobiku. W znakomity sposób wpisuje się to w działalność proekologiczną oraz „Zielony Ład” preferowany w przyszłej perspektywie finansowania rolnictwa Unii Europejskiej.
Przygotowujemy się także do przyszłych zbiorów. Dlatego tak jak w poprzednim roku wspólnie ze spółką ELEWARR w Bartoszycach uruchomimy punkt skupu roślin bobowatych. Ważnym punktem na mapie jest również Grupa Producentów Rolnych Parol w Nowej Karczmie. To prężne ogniwo naszego klastra powiększyło bazę magazynową oraz zainwestowało w laboratorium. Na miejscu naszych punktów skupu członkowie od razu poznają wyniki analiz swojego plonu.

— Czy rolnicy uprawiający rośliny bobowate mogą liczyć na pomoc instytucji stanowienia prawa takich jak Parlament RP oraz Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi?
— W tym zakresie niestety nie dzieje się zbyt wiele. Rozumiem, że obecna sytuacja z Covid-19 spowalnia procesy w tych instytucjach. Jednak już teraz trzeba planować działania na czas po pandemii. Określamy je na szeregu spotkań zespołu ds. organizacji rynku i promocji produktów rolno-spożywczych opartych na krajowym białku przy Ministrze Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Wskazujemy także potrzeby producentów rolnych na posiedzeniach Komisji Rolnictwa Parlamentu Rzeczypospolitej Polskiej.
Na podstawie moich dotychczasowych doświadczeń sądzę, że JAK ROLNICY SAMI SIĘ NIE ZORGANIZUJĄ to, żadna pomoc z zewnątrz nie nic nie da. Dlatego namawiam do przystąpienia do klastra Agroport. szczegóły na stronie AROPORT.EU.

 

Tomasz Miroński

MASZ CIEKAWĄ INFORMACJĘ, ZROBIŁEŚ ZDJĘCIE ALBO WIDEO?
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego?
PRZEŚLIJ WIADOMOŚĆ NA: redakcja@nowiny24.net